Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karola. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 czerwca 2013

Wiosenne denko

Hej,

dziś mam dla Was listę produktów które zużyłam w ostatnim czasie. 


Zacznę od hipoalergicznego szamponu do włosów Biały Jeleń z czystą bawełną. Jak już kiedyś wspominałam, że od wielu lat mam problem z AZS. Niestety ten produkt w niczym mi nie pomógł, zużyłam połowę, a druga połowa służyła mi jako szampon do mycia pędzli.

Jeden z ulubionych płynów micelarnych obok Eveline to Bourjois, zdecydowanie nie ma co przepłacać za Biodermę, gdy mamy tyle wartościowych produktów w dużo niższej cenie, od kilku dni używam nowego płynu micelarnego z Lirene Youngy 20+ i tu muszę przyznać, że poleciałam na ich marketing, gdyż ich tańczące drobinki i meksykańska fiesta z papają nie działa najlepiej.

Świetna odżywka do włosów z Alterry z granatem, bardzo dobrze nawilża moje długie włosy, dzięki czemu są gładkie i miękkie w dotyku. Zdecydowanie wrócę do tego produktu.

Krem z Olay Active Hydrating, jest to bardzo lekki krem nawilżający, wielkim plusem jest szybkość z jaką wchłania się w skórę.

Masełko do ciała The Body Shop o zapachu mandarynek, jak każde masło z tej firmy zachwyca zapachem, "zbita" konsystencja która bardzo szybko wchłania się w skórę, pozostawiając na długo nawilżoną skórę. W swoim składzie zawiera olejki eteryczne z mandarynek, masło shea oraz masło kakaowe.

Tonik Soraya Care Control antybakteryjny, produkt ten co jakiś czas pojawia się w mojej kosmetyczce, dobrze goi wszystkie zmiany trądzikowe i hamuje wydzielanie łoju.

Original Source żel pod prysznic o zapachu maliny i wanilii, produkt bardzo niewydajny, zapach bardzo ładny, lecz ja jestem zwolennikiem cytrusów i przez cały rok używam świeżych, orzeźwiających.

Czy miałyście któryś z tych produktów, może macie godne polecenia masło do ciała ?

piątek, 17 maja 2013

Eveline, Bio Hyaluron 4D, BB korektor do twarzy 8 w 1 kryjąco - rozświetlający

Hej,

przedstawiam Wam produkt z którym w ostatnim czasie się bardzo zaprzyjaźniliśmy. Zacznę od tego, iż nie mam bardzo wymagającej skóry wokół oczu, nie mam sińców z czego bardzo się cieszę :) Od korektora wymagam jedynie rozświetlenia, aby skóra wyglądała na gładką i wypoczętą. 



Jakiś czas temu sięgnęłam po korektor rozświetlająco-kryjący marki Eveline. Jest to nowoczesna formuła zawierająca kwas hialuronowy oraz roślinne komórki macierzyste PhytoCellTec, które mają za zadanie wygładzić, nawilżać i zapobiegać wysuszeniu naskórka wokół oczu oraz przywrócić skórze biologiczną młodość. Zawiera mineralne pigmenty rozświetlające te właśnie składniki optycznie wygładzają zmarszczki i linie mimiczne. 

Szczerze mogę powiedzieć, że jest to bardzo dobry produkt, w niewielkiej cenie ok. 14 zł. Występuje w dwóch odcieniach, ja wybrałam jaśniejszy. Moje "wymagania" są spełnione w stu procentach, skóra jest delikatna, rozświetlona oraz nawilżona, a co najważniejsze korektor nie zbiera się w załamaniach. Jest to produkt, który na długo zagości w mojej kosmetyczce.

Pozdrawiam i życzę słonecznego weekendu.

środa, 15 maja 2013

Small size.. Ulubieńcy

Hej,

przedstawiam Wam moich malutkich ulubieńców.


Oczywiście, każdemu znana i osławiona Bioderma Sensibio H2O, płyn micelarny do skóry cery wrażliwej. Znalazłam wersję mini 100 ml za 9,90 zł. Tak jest suuper, świetnie zmywa makijaż, jest w miarę wydajna., ma poręczną, twardą buteleczkę, dzięki której nie wylejemy za dużo produktu. Niestety nie miałam tak, że za jednym magicznym dotknięciem namoczonego płatka, zmyłam cały makijaż. Tak więc, nie widzę większej różnicy między Biodermą, a np. płynem z Bourjois. Poza jednym małym szczegółem, a mianowicie ceną :) Teraz czekam na nowy płyn micelarny z L'oreal, który jest bardzo zachwalany, szczególnie w Niemczech.

Nareszcie nadeszła wiosna, słoneczko świeci, czas żeby nasza skóra również nabrała blasku i świeżości. Do tego idealnie spisze mi się moja malutka wersja Sun Beam z Benefit. Jest to złoto-brązowy rozświetlacz do twarzy. Muszę przyznać, że niezwykle wydajny, wystarczy malutka kropelka, aby pięknie rozświetlić kości policzkowe. 

Ostatnie moje maleństwo maskara z Benefit They're Real. Kształt szczoteczki ma gwarantować idealne rozczesanie rzęs, wydłużenie oraz podniesienie. Zaokrąglona końcówka bardzo dobrze maluje nawet najkrótsze rzęsy. Świetny produkt, ale raczej nie kupię pełnej wersji, gdyż jest zdecydowanie za drogi. Cena ok. 90 zł.


środa, 27 lutego 2013

Rimmel Wake Me Up - Foundation

Hej,

po raz kolejny przedstawiam Wam nowy podkład, po raz kolejny jestem zadowolona. Pierwszy raz kupiłam podkład rozświetlający, zawsze miałam obawy przed drobinkami zawartymi w nim. W tym wypadku są to rozświetlające mikroperełki, niezwykle delikatne i nie rzucające się w oczy.


W swoim składzie podkład zawarte ma witaminy młodości A,E i C oraz kwas hialuronowy który odpowiada za nawilżenie skóry. Wielkim plusem jest również SPF 15 chroniący przed szkodliwym wpływem promieni słonecznych. Podkład występuje w sześciu odcieniach, mój kolor to 105 true ivory. Według mnie podkład ma bardzo dobre krycie, maskuje przebarwienia wyrównuje koloryt skóry. Bardzo dobrze się rozprowadza i ma niezwykle przyjemny zapach :)

Oczywiście wszystko ma swoje słabsze i mocniejsze strony. Po kilku godzinach buzia zaczyna się błyszczeć i trzeba ją koniecznie przypudrować. Cena ok 40 zł to jest trochę za dużo..

Pozdrawiam Was

sobota, 26 stycznia 2013

Pielęgnacja twarzy

Hej,

muszę zrobić sobie przerwę, już głowa mi pęka od nauki, niestety jeszcze długa droga do końca sesji. Dziś pokażę wam kosmetyki które używam do codziennej pielęgnacji mojej twarzy. Zacznę od tego, że mam skórę mieszaną z tendencją do przesuszania oraz różnych niespodzianek :)


Dzień zaczynam od nałożenia kremu, teraz używam Alterra Aloe Vera, muszę się przyznać, że coraz bardziej przekonuję się do tej firmy, krem sam w sobie bardzo dobry, przeznaczony dla skóry suchej i wrażliwej. Nie jest to krem tłusty, bardzo szybko się wchłania, przez chwilę pozostawiając na skórze lepki film.
Pod uczy używam żelu z FlosLek ze świetlikiem i aloesem, zdecydowanie lubię używać go wieczorem przed snem, chłodny żel daje ukojenie po całym dniu pracy, świetlik i aloes mają łagodzić podrażnienia i zaczerwienienia. 
Makijaż zmywam oczyszczającym płynem micelarnym z Eveline Fresh&Soft, zawarty w płynie D-pantenol działa kojąco na skórę,  kwas hialuronowy - dba o poziom jej nawilżenia, kompleks witamin A,F,E odżywia i regeneruje skórę. Moim zdaniem jest to bardzo dobry płyn, bardzo dobrze spełnia swoje zadanie, czyli zmywa makijaż. Cena również jest bardzo korzystna gdyż ok. 12 zł. 
Soraya tonik bezalkoholowy Kolagen + Elastyna ma oczyszczać skórę, poprawiać jej wygląd i wygładzić, witamina B5 łagodzi podrażnienia. Akurat ten produkt wrażenia ogromnego na mnie nie zrobił, ma strasznie mocny, nienaturalny zapach co bardzo mi przeszkadza, skóra przez moment od użycia jest ściągnięta. 
Vichy Normaderm - żel głęboko oczyszczający, to mój ulubieniec. Jego zadaniem jest usunięcie zanieczyszczeń i nadmiaru sebum, dogłębne odblokowanie porów. Produkt hypoalergiczny, niezawierający mydła. Dzięki niemu moja skóra utrzymuje się w bardzo dobrym stanie, różnego rodzaju wypryski powstają bardzo rzadko. Buteleczka już mi się kończy ale zastanawiam się czy nie zastąpić jej teraz żelem Effaclar
Neutrogena daily scrub, nie wiem dlaczego, ale nie przepadam za peelingami, produkt ten mam już prawie rok, a została mi prawie połowa. Daleko mi jeszcze do systematyczności w tej strefie pielęgnacji :) Na moje usprawiedliwienie jest fakt, iż ten peeling jest bardzo wydajny :)
To by było na tyle z mojej pielęgnacji twarzy, może macie jakieś ulubione żele do mycia, albo kremy pod oczy, gdyż sięgam denek i muszę się rozejrzeć za czymś nowym :)

piątek, 18 stycznia 2013

Neutrogena, intensywnie regenerujący balsam do ciała

Formułę norweską Neutrogeny zna chyba większość z nas. Szeroki wachlarz produktów do pielęgnacji ciała, pozwala nam wybierać, od kremów do rąk po żele do twarzy oraz podkłady. Jednym z moich ulubionych kosmetyków tej firmy jest balsam.



Balsam intensywnie nawilżający i regenerujący bardzo suchą i szorstką skórę. Do codziennego stosowania, likwiduje napięcie i dyskomfort suchej skóry.

Zimą chyba większość z nas ma problemy z utrzymaniem dobrego stanu skóry. Ogrzewanie i mrozy negatywnie wpływają na nawilżenie. W wielkich miastach dodatkowo standard wody wpływa na wysuszanie. Ratunkiem dla mnie jest właśnie balsam z Neutrogeny od razu po użyciu skóra staje się delikatna, nie jest napięta. Balsam bardzo dobrze się rozprowadza na skórze, ma delikatny zapach. Wchłania się bardzo szybko w skórę dając natychmiastowe ukojenie. Przy regularnym stosowaniu można bardzo szybko poprawić stan skóry. Nie raz uratował mi "życie" czy właśnie zimą, czy latem po nadmiernym opalaniu :) Zdecydowanie jestem zwolenniczką maseł do ciała, jednak dla tego produktu zawsze znajdzie się miejsce w kosmetyczce.
Czy któraś z Was go używała? Może macie jakieś godne polecenia balsamy?

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu 

sobota, 12 stycznia 2013

Denko... :)

Hej dziewczyny,

ten post miałam przygotować już dawno, pokażę Wam kilka produktów które zużyłam jakiś czas temu.


Zaczynając od góry:


  • krem nawilżający do twarzy Alterra - jeżeli mam być szczera to się w nim zakochałam, krem bezzapachowy o lekkiej konsystencji, bardzo dobrze i szybko się wchłania w skórę, świetnie się sprawdził używany pod makijaż oraz do wieczornej pielęgnacji skóry. Teraz mam wersję kremu z aloesem, ale o tym innym razem :)
  • jedwab do włosów Biosilk - produkt bardzo dobrze wszystkim znany, ma wielu zwolenników jaki przeciwników. Ja mam długie włosy, potrzebuję takiego specyfiku który wygładzi mi końce i nada połysku włosom. Zapewne jeszcze nie raz jedwab wróci do mojej kosmetyczki.
  • Biosilk Thermal Shield - spray chroniący przed wysoką temperaturą, chroni również przed promieniami UV co jest jego dodatkowym plusem. Miałam małą buteleczkę, a wystarczyła na bardzo długo. Teraz będę chciała wypróbować spray z TREsemme.
  • Fa Nutriskin - Maximum Protection, gwarantuje suchą skórę pod pachami oraz odpowiedni stopień nawilżenia przez 48 godzin. Nie mam problemów z nadmierną potliwością, tak więc ten produkt był dla mnie bardzo dobry.
  • The Body Shop, Passion Fruit Body Butter, od dawna jestem zakochana w tych masłach, ich zapachy są niesamowite, świetnie nawilżają. Używanie tych masełek to dla nie sama przyjemność, szczególnie wieczorem po kąpieli.
  • Batiste Dry Shampoo - słuchy szampon jest już większości znany, kupiłam go podczas ostatniej wizyty w Anglii. Miałam go bardzo długo, ale używałam jedynie w nagłych wypadkach, np. po imprezie w celu odświeżenia :) Sprawdzał się idealnie.
  • Soraya Care&Control tonik antybakteryjny - już chyba kiedyś pisałam o nim. Jest to jeden z moich ulubionych toników. Bardzo dobrze oczyszcza i odświeża skórę.
  • QS by s.Oliver On Stage - bardzo fajna woda toaletowa, nuta: czarna porzeczka, różowy pieprz, konwalia, róża, fiołek, drzewo sandałowe, wanilia.

To by było wszystko, zbieram kolejne pudełka i dbam o mój projekt denko, nie kolekcjonuję tylko zamieniam puste pudełka na pełne.

czwartek, 3 stycznia 2013

L'Oreal Infallible Make-up

Hej,

dziś przedstawiam Wam kolejny z moich ulubionych podkładów. 



L'Oreal Paris infallible make-up w sam raz na zimowy okres. Pierwsze co mnie w nim urzekło to zapach :) Nie miałam jeszcze pachnącego podkładu. Bardzo łatwo się rozprowadza, nie tworząc efektu maski. Dobrze matuje skórę, jednak nie przez 16 godzin. Krycie w sam raz dla mnie, nie mam problematycznej skóry. Zakrywa drobne niespodzianki i wyrównuje koloryt. Minusem może być fakt ze wysusza skórę, co jakiś czas muszę się z nim rozstać na kilka dni. Cena również może być jego wadą, akurat moją buteleczkę dostałam w prezencie, lecz jego cena wynosi ok. 50 zł co jest dosyć dużo. Ale jest wydajny to go usprawiedliwia :)




piątek, 21 września 2012

Heaven ??

Hej,

dziś mam dla Was makijaż który wykonałam kilka dni temu..Niestety było już ciemno i kolor cieni jest całkowicie przekłamany :(



Mam nadzieję, że Wam się podoba :)
P.S. Udanego weekendu 

poniedziałek, 17 września 2012

Twisted Bubble Tea

Hey,

nie wiem czy już miałyście okazję spróbować Bubble Tea, ja miałam okazję tę wczoraj.. Tyle razy już czytałam o tej herbacie same ohh i ahhh.


Poprosiłam Panią, aby poleciła mi coś super. Wybrałam zieloną herbatę o smaku kumkwatu z tapioką karmelową. Niby mieszanka smaków kwaśnych i słodkich. Kuleczki miały mieć syrop w sobie, a takiego nie miały. Ogólnie napój dobry, ale spodziewałam się naprawdę czegoś super. Jednak myślę, że dam jeszcze szansę, ale teraz zdam się na swój własny smak :)
We Wrocławiu Bubble Tea jest w CH Magnolia i jeszcze gdzieś w okolicach rynku :)

niedziela, 16 września 2012

Denko...

Hey,

dziś mam dla Was ostatnie moje zużycia.



Odżywka Marion o której zapomniałam i przez jakiś czas leżała pod stertą innych buteleczek :) Nareszcie ją wykończyłam jak wpadnie w moje ręce z pewnością ją kupię, dobry produkt w dobrej cenie. 
Gliss Kur odżywka do włosów bardzo zniszczonych i suchych, zawiera płynny kompleks kreatyny, spodziewałam się lepszych efektów po tej odżywce, dużo lepsza jest odżywka z masłem shea.

Szampon Polytar, jest to szampon dziegdziowy dostępny w aptekach. Od wielu lat borykam się z AZS i niestety do tej pory nie znalazłam czegoś co by uleczyło moją skórę.


Bourjois płyn micelarny pewnie już każdej z nas znany, bardzo dobrze usuwa makijaż, jest to już chyba moja 3 buteleczka. 
Rexona active zapewnia ochronę przed poceniem do 48 h, hmmm tego to nie wiem ale 12 h śmiało daje radę, nie pozostawia białych śladów. Osobiście często się przerzucam z antyperspirantów w np. kulce na dezodoranty.
Floslek krem intensywnie nawilżający na dzień, jeden z lepszych kremów jaki ostatnimi czasy miałam, skóra świetnie nawilżona, gładka. Cena ok. 18 zł czyli przystępna. Z pewnością jeszcze sięgnę po ten produkt.
Cacharel Amor Amor - perfumy w których jestem zakochana od chyba 4 lat. Niezwykle tajemniczy, a zarazem charakterystyczny zapach.


Na koniec książka na którą od jakiegoś czasu czekałam niecierpliwie, Marta już ją przeczytała. Teraz moja kolej. Na pewno dam Wam znać jakie są moje wrażenia. 

P.S. Udanego tygodnia :) Ja odliczam dni i godziny do piątku i pędzę do Marty. W sobotę mamy wielkie wydarzenie drugie urodziny pewnego przystojniaka :)

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Początek z makijażem


Hej, 

dziś mam dla Was szybkiego posta, na wstępie chciałam za znaczyć, że strasznie ciężko jest mi samej wykonać dobre ujęcie makijażu. Minie jeszcze trochę czasu, aż nabiorę wprawy. Mam nadzieje, że mi to wybaczycie :) Poniżej na zdjęciu pierwszym makijaż dzienny, a na drugim wieczorowy, w rzeczywistości kolory były zdecydowanie mocniejsze. 



I moje dwa nabytki z Inglota, nie wiem dlaczego, ale jasny cień strasznie zbiera się w załamaniu, pomimo wcześniej użytej bazy. Czy któraś z Was go ma? 


Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)

sobota, 11 sierpnia 2012

Olej Arganowy

Hey,

nasza przygoda z olejami trwa nadal.. Teraz przyszła kolej na olejek arganowy.


Zakupiony na paatal.pl za ok. 11 zł. Olej ten powstaje z owoców drzewa arganowego, które rośnie tylko w Marako. Ciekawostką jest to, że aby wyprodukować 1 litr oleju potrzebne jest 30 kg owoców. 

Składa się w 80% z jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, zawiera ok. 45% kwasu oleinowego i ok. 35% kwasu linolowego. Dominują w nim jednonienasycone kwasy tłuszczowe Omega6 i Omega9. Olej zawiera też tokoferole ( witamina E, aż 8%) jako główny antyoksydant, który chroni komórki przed utleniaczami i wzmacnia ścianki naczyń. W skład wchodzą również polifenole o działaniu antyoksydacyjnym, przeciwrodnikowym i schotenol, który działa naprawczo i regenerująco.

Oczywiście jego zastosowanie jest wszechstronne od medycyny do kulinariów. My oczywiście skupimy się na jego zastosowaniu w pielęgnacji włosów :) Już nie mogę się doczekać efektów stosowania oczywiście za każdym razem myślę, że będą spektakularne. Po skończeniu buteleczki na pewno poinformuję Was o efektach.




czwartek, 9 sierpnia 2012

Szminki, pomadki, błyszczyki :)

Hey,

dziś pokazuje Wam mój mały zbiór pomadek, szminek i błyszczyków.
Jak łatwo można zauważyć przeważają u mnie delikatne kolory nude oraz różne odcienie różu.


MUA Lipstick nr 14 - kolorek nude, mało nawilżający, mocno podkreśla suche skórki na ustach. Dostępny w UK za całego jednego funta,

Celia Nude nr 605 - pomadka mocno nawilżająca o cudownym zapachu poziomek, delikatny błyszczący kolorek, dostępny w drogeriach za ok. 10 zł. 

17 Mirror Shine Beehive - jak każdej kobiecie oczywiście podoba mi się opakowanie :) Pomadka dostępna w UK za ok 5 funtów.

Revlon Colorburst Lip Butter nr 080 Strawberry Shortcake - pięknie można nim budować kolor od delikatnego do mocnego różu, super nawilża. 

MUA Lipstick - mocny czerwony kolor, długo utrzymujący się na ustach. Koszt 1f


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Ochronna wazelina Flos-lek o zapachu poziomkowym, używam jej od kwietnia, zużyłam do połowy, zabieram ją wszędzie ze sobą, nic lepiej nie nawilża moich ust. Koszt ok. 8 zł

Pomadka do ust Maybelline - delikatnie nawilżająca pomadka, lekko połyskująca, nadaje ustom zdrowy wygląd. 

Lovely - błyszczyk mocno kryjący, zaletą jest pędzelek, mocno klei się na ustach, długo się utrzymuje. Cena ok. 10 zł.

Essence Longlasting Lipgloss nr 05 I like cotton candy - błyszczyk długo utrzymujący się na ustach, ładny kolorek, zaletą również jest pędzelek który idealnie dopasowuje się do kształtu ust. Cena ok. 11- 13 zł

Essensce Lip Tint nr 01 my retro jacket's red - jak dla mnie jest to totalny niewypał, smak okropny, usta mnie potwornie od niego piekły, fakt długo się kolor utrzymuje na ustach, ale nie na takim efekcie mi zależało. Cena ok. 11 zł


P.S. Oczywiście zbliża się weekend i pogoda się psuje :/
Buziaki

wtorek, 5 czerwca 2012

Koko Euro Spoko :)


Tak tak szaleństwo związane z euro zbliża się wielkimi krokami :) 
Ja fanka piłki nożnej odliczam dni i godziny do piątku. Dziś po kilku dniach oczekiwania doszły zamówione specjalnie na euro koszulki :)







Wrocław już prawie gotowy na przybycie kibiców. Ja się szykuję na najazd "moich kibiców" :) Miasto przygotowało nam wiele atrakcji w związku z euro od koncertów po wystawy, wszędzie jeden temat :) Wczoraj zauważyłam, że kilka dni temu kupiłam papier toaletowy z piłkarzami, rozbawiło mnie to do łez :)

Buziaki


czwartek, 24 maja 2012

Neutrogena visibly clear cream wash & daily scrub


Hey wszystkim !!!!

Powracam po dłuższej nieobecności.. Związanej z wieloma rzeczami, a przede wszystkim z brakiem zorganizowania :)


Dziś mam dla Was post związany z moim nowym żelem oraz peelingiem do twarzy, a jest to Neutrogena pink grapefruit cream wash oraz daily scrub. 


Będąc w odwiedzinach u Marty wypróbowałam go pierwszy raz i oczywiście zachwycił mnie delikatny grejpfrutowy zapach, a w sklepie zachwyciła mnie cena, gdyż w cenie jednego produktu zakupiłam żel i peeling.

Oba produkty są przebadane dermatologicznie, żel działa delikatnie, oczyszczająco, zapobiega powstawaniu pryszczy oraz zaskórników, a przy tym nie przesusza skóry. Dopiero po powrocie do domu w składzie dostrzegłam alkohol, jednak muszę przyznać, że nie jest ani wyczuwalny, ani tak jak zapewnia producent nie przesusza skóry. Peeling ma delikatne drobinki, których zadaniem jest usuwanie przebarwień. Twarz przemywam żelem tylko wieczorem, skóra wygląda na odświeżoną, oczyszczoną oraz zdrowszą. 

Są to moi faworyci w pielęgnacji twarzy na najbliższych kilka miesięcy. 


A teraz z innej beczki, ale też nie do końca, gdyż wszystko co jemy wpływa na wygląd naszej skóry. Staram się trochę urozmaicić moją dietę, mam w planie jeść ryby raz w tygodniu i to najlepiej przygotowane na parze. Dziś był łosoś w pieprzu cytrynowym oraz tymianku. Cieszę się, że już mamy wiosnę i warzywa zaczynają być w "normalnych" cenach, a co najważniejsze są coraz smaczniejsze :)

Pozdrawiam

P.S. Już jutro weekend !! :)



poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Kosmetyki do codziennego makijażu

Hey dziewczyny,

jak Wam mija poniedziałek? Pogoda u mnie jest okrooopna, nawet kawa nie pomaga :( Dziś chcę Wam pokazać kosmetyki które używam do codziennego makijażu. Będzie to zarazem krótka recenzja wybranych produktów.



  • Mój nowiutki nabytek to Hakuro H51 jestem w nim zakochana, przed nałożeniem podkładu spryskuje go wodą termalną, akurat teraz mam z La Rosche-Posay, wydaje mi się, że jest to lepszy sposób niż woda z kranu. 
  • Podkład jaki używam od jakiegoś czasu jest to BB Blemish Balsam marki 17 mój odcień to medium. Marta już kiedyś o nim wspominała. Ostatnio zauważyłam, że skóra po nim zaczęła mi sie przetłuszczać i mój zachwyt nad tym produktem powoli maleje. 
  • Do zakrywania niedoskonałości używam korektor z Collection 2000 również w odcieniu medium, idealnie maskuje nieprzyjaciół na mej twarzy. 
  • Puder w kamieniu to jakżeby inaczej Synergen w odcieniu 03, bronzer z E.l.f. i róż z Lovely. Te trzy produkty jak najbardziej na tak. 
  • Do malowania powiek najczęściej używam paletki z Sunkissed oraz duo z Oriflame. Brązy i szarości to moje odcienie. Nie jestem wielbicielką kolorów na powiekach. Oczywiście przed nałożeniem cieni baza, tu widzicie z produkt niemieckiej firmy p2, ale muszę znaleźć coś nowego i chyba zdecyduje się na E.l.f.
Przygotowanie makijażu zajmuje mi ok. 15 minut to chyba nie najgorszy wynik.

czwartek, 29 marca 2012

L'oreal Perfect Clean - intensywny żel peelingujący

Hey dziewczyny,

witam Was w tym okropnym i ponurym dniu, dziś przedstawiam Wam produkt którym jestem zachwycona. 


Jest to żel do mycia twarz, zawierający drobinki peelingujące oraz ciekawą "gąbeczkę". Produkt przeznaczony do każdego rodzaju cery. Zapach niezwykle przyjemny, cytrusowy, czyli mój ulubiony :) 


Żel ten używam raz/dwa razy w tygodniu, ciekawym rozwiązaniem jest gumowa szczoteczka, która podczas mycia twarzy delikatnie ją masuje, opakowanie bardzo poręczne, żel stoi na zakrętce, czyli nie musimy męczyć się z wyciśnięciem produktu. 


Produkt możemy stosować według potrzeb, gdy skóra potrzebuje mocniejszego ścierania, wówczas stosujemy go bez dołączonej gąbeczki. Żel dobrze się pieni, pewnie przez SLS które są w składzie. Bardzo dobrze się spłukuje z twarzy, nie znoszę męczyć się ze zmywaniem żeli, gdyż później jestem cała mokra :)
Żeby nie było samych ohh i ahh przy częstym jego stosowaniu może przesuszać twarz, dlatego ja ograniczyłam się do max dwóch użyć w tygodniu.

P.S. zabieram się właśnie za koktajl bananowo - truskawkowy :) Mmm pyszności...